Warsztaty językowe w przedświątecznej atmosferze Londynu…

Uczniowie naszej szkoły, w dniach 7-12 grudnia br., wraz z licealistami i gimnazjalistami z Zespołu Szkół w Radzionkowie, w ramach zagranicznych warsztatów językowych zwiedzili stolicę Wielkiej Brytanii. Był to wspaniały wyjazd, który pozostawił jego uczestnikom moc niezapomnianych wrażeń. Dotarliśmy do wielu ciekawych miejsc, które większość z uczniów znała tylko z podręczników. Uczestnicy warsztatów zakwaterowani byli u angielskich rodzin, co pozwoliło im poznać codzienne życie Londyńczyków, a także sprawdzić w praktyce swoje umiejętności komunikowania się w języku angielskim. Uczniowie – realizując założony program – systematycznie uzupełniali też swoją wiedzę z zakresu edukacji międzykulturowej – m.in. ich zadaniem było prowadzenie zeszytu ćwiczeń, w którym odpowiadali na pytania sprawdzające stopień utrwalenia wiadomości na temat zwiedzanych miejsc i historycznych obiektów. Wyjazd na warsztaty językowe był więc połączeniem wycieczki edukacyjnej  i obozu językowego. Spełnił swoje założenia  i stał się dla uczestników źródłem mobilizacji do dalszej nauki języka angielskiego. Nie zabrakło w nim także czasu na przyjemności i zakupy.

                                                                                                        Opiekun: Bożena Gwóźdź
 

Warto przeczytać…wrażenia uczestników warsztatów językowych w Londynie na gorąco…

W dniach od 7 do 12 grudnia uczniowie naszej szkoły mieli okazję zwiedzić stolicę Anglii, a jednocześnie jedno z największych miast świata – Londyn. Opiekunem grupy z Wojkowic była p. Bożena Gwóźdź, która chętnie pomagała w przezwyciężaniu niewielkich barier językowych i dbała o dobre samopoczucie uczniów.
Wyjazd rozpoczął się zbiórką na parkingu wojkowickiego „Netto”, skąd udaliśmy się w długą podróż przez Niemcy, Holandię, Belgię aż do Francji, a ściślej nad Kanał La Manche. Mimo bardzo wczesnych godzin porannych, wszyscy ochoczo przystąpiliśmy do odprawy paszportowej, by chwilę później dostać się na Wyspy Brytyjskie Eurotunelem. Nie mieliśmy wiele czasu na odpoczynek, ponieważ zaraz po przyjeździe do Londynu, a ściślej do Greenwich, rozpoczęliśmy zwiedzanie. Trzeba przyznać, że oprócz uprawiających jogging Brytyjczyków, byliśmy jedynymi spacerowiczami w parku. We wspomnianym miejscu mieliśmy okazję zobaczyć Barokowy Kompleks Szkoły Morskiej, Królewskie Obserwatorium, Południk „0” oraz słynny statek, transportujący kiedyś herbatę „Cutty Sark”. Korzystając z komunikacji miejskiej Londynu, dotarliśmy także do Tower of London, gdzie mogliśmy odkryć prawdziwą historię dawnej Anglii. Następnie udaliśmy się do Katedry Świętego Pawła, której wnętrze i kopuła zrobiły na nas ogromne wrażenie. Finałowymi atrakcjami pierwszego dnia był najpierw rejs statkiem po Tamizie i obserwacja pięknie oświetlonego nocą miasta, a następnie przejazd słynnym czerwonym autobusem do dzielnicy Plumstead, gdzie czekały na nas nasze brytyjskie rodziny.
Drugi dzień rozpoczęliśmy od przejażdżki „London Eye” skąd rozpościerała się przepiękna panorama angielskiej stolicy. Następnie odbyliśmy spacer obok wieży „Big Bena”, House of Parliament oraz Opactwa Westminsterskiego, by powoli udać się pod królewski Buckingham Palace. Po chwili odpoczynku i po posiłku kierowaliśmy się w stronę najbardziej znanych muzeów londyńskich, takich jak Muzeum Historii Naturalnej, Science Museum oraz Muzeum Victorii i Alberta, które zwiedziliśmy z dużym zainteresowaniem. Odwiedziliśmy też najsłynniejszy dom towarowy – Harrods, po czym przez zakorkowany Londyn, zmierzaliśmy do „swoich” domów.
Kolejny dzień również otworzyliśmy zwiedzaniem muzeum, ale odmiennego niż pozostałe. Było to bowiem Muzeum Figur Woskowych „Madame Tussaud's”, w którym oprócz samych figur znanych osobistości z przeróżnych dziedzin i to z całego świata (m.in. Nicole Kidman, Daniel Craig, Barack Obama czy Lewis Hamilton), czekało na nas mnóstwo atrakcji, takich jak na przykład tunel strachów z żywymi aktorami, „przejazd” słynną czarną taksówką czy film 4D. Zadowoleni i uśmiechnięci udaliśmy się do British Museum, gdzie mieliśmy okazję podziwiać zbiory z całego świata, a największe wrażenia zrobiły na nas ekspozycje ze starożytnego Egiptu, Rzymu i Grecji. Oprócz tego widzieliśmy także eksponaty ukazujące kulturę Afryki i Ameryki. Następnie odwiedziliśmy najbardziej znaną ulicę Londynu, jaką jest Oxford Street, gdzie mieliśmy okazję zrobić naprawdę spore zakupy. Później zobaczyliśmy największe place stolicy Anglii – Piccadilly Circus z fontanną Erosa oraz Trafalgar Square z kolumną Admirała Nelsona. Ciekawym miejscem, które odwiedziliśmy był „M&M's Word” – sklep ze znanymi cukierkami M&M's, ale nie tylko z nimi. Kupić można było tam prawie wszystko, począwszy od koszulek i zabawek, przez poduszki, piżamy, aż do biżuterii i talerzy.
Dzień ostatni pobytu w Londynie był dniem szaleństwa zakupowego, w którym mogliśmy kupić pamiątki i przyjrzeć się przedświątecznej gorączce w centrum handlowym. Zanim jednak wydaliśmy ostatnie funty, zwiedziliśmy jeszcze Muzeum Morskie w Greenwich. Bogata ekspozycja pokazywała historię kształtowania się komunikacji morskiej oraz brytyjskiej floty. Interesującym miejscem była sala, w której zebrane zostały liczne obrazy o tematyce marynistycznej oraz gabloty z korespondencją marynarzy.
Niestety nasz pobyt powoli dobiegał końca. Po udanych zakupach udaliśmy się do autokaru, którym wyruszyliśmy w stronę Francji. Po wielogodzinnej podróży, zmęczeni, ale szczęśliwi dotarliśmy do Wojkowic, gdzie czekali na nas nasi krewni. Wielu z nas żywiołowo dzieliło się wrażeniami z tej niezwykle udanej wyprawy, a nawet dało się słyszeć głosy obiecujące powrót do jednego z najpiękniejszych miast Europy.
 

Monika Biela

 

Wędrówkę rozpoczęliśmy od poznania dzielnicy Greenwich.
Następnie zwiedzaliśmy Twierdzę Tower, którą mogliśmy podziwiać w całej okazałości.
Monumentalna budowla zrobiła na nas ogromne wrażenie. Byliśmy także, w Katedrze Świętego Pawła, która znajduje się w samym sercu londyńskiej dzielnicy The City. Budowlę wieńczy kopuła (od wewnątrz pokryta freskami), która jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów architektury Londynu.
Ciekawe lekcje przeżyliśmy w Londyńskim muzeum Nauki oraz Historii Naturalnej.
Niesamowitym doświadczeniem był przejażdżka London Eye. Podziwialiśmy panoramę miasta, cudne widoki zapierały dech w piersiach. 135 metrów nad ziemią robi wrażenie!
Rejs po Tamizie, przejazd przez Tower Bridge także był atrakcją naszej wycieczki.
Uważam, że Londyn to miasto, które posiada wiele atrakcji i zabytków, a przede wszystkim dobrze rozwiniętą komunikację, przez co w szybkim czasie można dostać się na zaplanowane miejsce. Całe miasto jest świątecznie udekorowane oraz barwnie oświetlone. Anglicy są sympatyczni i dobrze nastawieni dla turystów. 
Uważam, że wycieczka była bardzo udana. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się odwiedzić to urocze miasto.

               Dominka Mazaraki

 
Myślę, że wycieczka była udana. Mit o deszczowej londyńskiej pogodzie się nie sprawdził, gdyż prawie cały czas świeciło słońce. Dobra organizacja wycieczki pozwoliła nam na sprawne zwiedzenie wszystkich atrakcji. Londyn to wspaniałe miasto, do którego chce się wracać.

               Patrycja Walkiewicz

 

Wyjazd do Londynu zimową porą okazał się niesamowitym przeżyciem. Oprócz wspaniałej atmosfery, jaka panowała podczas wyjazdu, od początku do końca dopisywała nam również pogoda. Każdy dzień był bardzo ciekawy i pełen wrażeń. Muszę przyznać, że przez 6 dni pobytu w Londynie można zobaczyć naprawdę bardo wiele uroczych miejsc. Zwiedziliśmy najróżniejsze muzea oraz najbardziej znane miejsca w Londynie min. średniowieczną Twierdzę Tower, Opactwo Westminsterskie, zobaczyliśmy Big Bena, Pałac Buckingham. Nie ominęła nas również przyjemność spędzenia czasu w największym centrum handlowym. Żal było wyjeżdżać z miasta, ponieważ panowała tam urzekająca świąteczna atmosfera. Wspomnienia z wyjazdu pozostaną na długo w mojej pamięci.

               Kasia Sałek

 

Wrażenia z wycieczki mam niesamowite. Zobaczyłam mnóstwo fantastycznych miejsc, takich jak Muzeum Figur Woskowych, St Paul’ s Cathedral, Piccadilly Circus, Muzeum Historii Naturalnej. Najbardziej podobało mi się Londyńskie Oko, przez które można było  podziwiać panoramę Londynu. Ogromne wrażenie na mnie wywarło Muzeum Figur Woskowych. Postaci do złudzenia przypominają żywych ludzi. Chciałabym także wspomnieć o rodzinach, u których byliśmy zakwaterowani. Trafiłam na super rodzinę. Dużą satysfakcję sprawiło mi porozumiewanie się w języku angielskim.. Poznałam wielu wartościowych  i  miłych ludzi,  z którymi nigdy nie miałam okazji porozmawiać, choć niektórych na pewno mijałam na przerwach w szkole. Wyjazd do Londynu dał mi mnóstwo wrażeń, przyniósł nowe doświadczenia i niezapomniane chwile, które na długo pozostaną w mojej pamięci.

               Klaudia Goryl
 

GALERIA

                                                              

Skip to content