NASZA DROGA DO NADANIA IMIENIA SZKOLE….
Uzasadnienie wyboru Rotmistrza Witolda Pileckiego na patrona szkoły
Zespół Szkół Ogólnokształcących Technicznych w Wojkowicach to szkoła posiadająca od lat tradycję kształcenia kandydatów do służb mundurowych. To zawody wiążące się nie tylko z wielką odpowiedzialnością, ale także obdarzone społecznym zaufaniem. Naszą misją jest, by przygotować młodzież do rzetelnego ich wykonywania, do wierności obranej drodze, wyznawanym wartościom i przyjętym zasadom. Istotne, że taka postawa określa sens godnego człowieczeństwa – ponad podziałem na wybrane kierunki kształcenia i preferencje dotyczące dalszej drogi zawodowej. Jest uniwersalna, stanowi wzór moralny zarówno dla uczniów naszego Liceum Ogólnokształcącego, jak i Technikum Architektury Krajobrazu.
Decyzja o wyborze patrona to nie tylko decyzja dotycząca tożsamości szkoły, jej wizerunku, ale również decyzja w zakresie postawy, którą patron reprezentuje, i która mogłaby stać się wzorem postępowania dla młodego człowieka.
Stąd też narodziła się idea nadania naszej szkole imienia Witolda Pileckiego, poparta decyzją uczniów, Rady Rodziców oraz ostatecznie przyjęta podczas posiedzenia Rady Pedagogicznej, które odbyło się 20 grudnia 2016 roku.
Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 roku w Ołońcu (miasto w północo-zachodniej Rosji) w Karelii. Pochodził z rodziny szlacheckiej (herbu Leliwa). Jego dziadek – Józef Pilecki -został zesłany na Syberię za udział w powstaniu styczniowym, a ojciec – Julian Pilecki – po ukończeniu studiów w Instytucie Leśnym w Petersburgu, pracował jako leśnik w Karelii. Po wstąpieniu w związek małżeński z Ludwiką Osiecimską zamieszkali w Ołońcu. Tam urodziło im się pięcioro dzieci: Maria, Józef (zmarł w wieku 5 lat), Witold, Wanda i Jerzy.
W 1910 Pileccy zamieszkali w Wilnie, gdzie Witold uczył się w szkole handlowej, a od 1914 należał do zakazanego przez władze rosyjskie harcerstwa. W 1916 założył nawet własną drużynę. W latach 1918–1921 służył w Wojsku Polskim i walczył podczas wojny z bolszewikami. Brał udział w obronie Grodna , walczył też w Bitwie Warszawskiej.
W roku 1922 rozpoczął studia na Wydziale Rolnym na Uniwersytecie Poznańskim oraz na Uniwersytecie im. Stefana Batorego jako nadzwyczajny słuchacz Wydziału Sztuk Pięknych, ale po krótkim czasie przerwał naukę. Pięknie malował, grał na pianinie i pisał wiersze. Jeszcze dziś w kościele parafialnym w Krupie niedaleko Sukurcz wiszą dwa jego obrazy. W tym samym kościele w Krupie 7 kwietnia 1931 roku Witold poślubił Marię Ostrowską, nauczycielkę pracującą w pobliskiej szkole. Tam też ochrzczono dwójkę ich dzieci: Andrzeja i Zofię. Rodzina Pileckich wiodła szczęśliwe i spokojne życie w odzyskanym rodzinnym majątku Sukurcze. W tym okresie pomagał założyć ochotniczą straż pożarną, mleczarnię oraz kółko rolnicze. Pracował społecznie, aby ludziom żyło się lepiej. Rodzinna sielanka trwała aż do wybuchu II Wojny Światowej.
Witold Pilecki brał udział w wojnie obronnej w 1939 roku, po jej klęsce przedostał się do Warszawy, gdzie współtworzył Tajną Armię Polską, która później weszła w skład Armii Krajowej. Aresztowania wśród żołnierzy Tajnej Armii Polskiej, osadzanie coraz większej liczby skazańców w obozie koncentracyjnym Auschwitz i rozszerzająca się jego zła sława w miarę zwiększania jego funkcji eksterminacyjnych – wpłynęły na decyzję Witolda Pileckiego, by tam dobrowolnie się udać. Zamiar ten zrealizował 19 września 1940 r. podczas łapanki na Żoliborzu, skąd pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego dostał się do Auschwitz jako więzień nr 4859, aby zorganizować tam pracę konspiratorską. Na terenie obozu utworzył Związek Organizacji Wojskowej: obozowy ruch oporu. Wysyłał z obozu wiadomości i meldunki o zbrodniach hitlerowskich, które potem docierały na zachód. Członkowie ZOW potajemnie zdobywali żywność, lekarstwa i odzież oraz pomagali w organizacji ucieczek z obozu. Planowano wyzwolenie więźniów, ale było to jednak zadanie nierealne. W czasie pobytu w Auschwitz trzykrotnie poważnie zachorował, ale pod opieką dra Jana Deringa, żołnierza TAP powrócił do sił. Obozowe przeżycia nie tylko nie załamały Pileckiego psychicznie, ale jakby dodatkowo mobilizowały do walki i do działania. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku Witold postanowił uciec z obozu z dwoma swoimi przyjaciółmi (Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim). Po ucieczce napisał pierwszy Raport z pobytu w obozie ze szczegółowym opisem zbrodni popełnianych w Auschwitz oraz precyzyjnym planem akcji zbrojnej w celu uwolnienia więźniów.
Jesienią 1943 roku Witold Pilecki był już w Warszawie, w 1944 r. wziął udział w Powstaniu Warszawskim, a po upadku powstania dostał się do niewoli, najpierw przebywał w obozie Lamsdorf, a potem Murnau. Po wyzwoleniu 29 kwietnia 1945 r. przez żołnierzy amerykańskiej 3 Armii gen. George`a Pattona Pilecki pojechał do Włoch i został oficerem II Korpusu Polskiego. We Włoszech napisał obszerny Raport z pobytu w KL Auschwitz. Po otrzymaniu zadania od generała Andersa Pilecki wrócił do Polski i rozpoczął działalność konspiracyjną, którą przerwało aresztowanie przez Urząd Bezpieczeństwa 8 maja 1947 roku. Umieszczony w warszawskim więzieniu na Mokotowie i poddany okrutnym torturom, po pokazowym procesie został skazany na karę śmierci i zamordowany strzałem w potylicę 25 maja 1948 roku.
Rozstrzygnięcia zapadały poza salą sądową. Proces w swym założeniu miał dostarczyć materiału propagandowego na potwierdzenie tezy o szpiegowskiej działalności grupy „Witolda” i współpracy z Niemcami w czasie okupacji. Ponadto miał stać się środkiem sterroryzowania społeczeństwa w jego odruchach niepodległościowych. Dlatego oskarżyciel żądał dla oskarżonych kary śmierci. W ostatnim słowie oskarżeni odrzucili zarzut szpiegostwa i świadomego uczestnictwa w działalności tego typu, podkreślali natomiast postawę żołnierskiej służby w dobrej sprawie.Znamienne są słowa Witolda Pileckiego, opisujące pobyt w tym więzieniu: „Oświęcim to była igraszka…” Jego szczątków nigdy nie odnaleziono.
Rotmistrz Witold Pilecki był człowiekiem ze wszech miar niezwykłym. Przez europejskich historyków jest zaliczany do sześciu najodważniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu. Niezłomny żołnierz, wielki patriota, człowiek głęboko wierzący i oddany ojciec rodziny. Również artysta oraz społecznik pomagający ludziom. Bohater, chociaż on sam pewnie tak o sobie nie myślał. Kochał Ojczyznę ponad wszystko i służył Jej, ale zapłacił za tę miłość najwyższą cenę. Oprawcy Witolda Pileckiego na zawsze chcieli wymazać jego postać ze świadomości narodu i kart historii. Przez wiele lat nie wolno było o nim mówić.
A jednak im się to nie udało…